7 kwietnia 2026

Sterownik (fotokomórka) do automatycznego kosza na śmieci

Na portalach zakupowych można nabyć urządzenie określane jako "Automatyczny kosz na śmieci". Na czym ta "automatyczność" polega? Otóż kosz taki można otworzyć na trzy sposoby:
  • czujnikiem zbliżeniowym - po wykryciu obiektu 10-15 cm nad pokrywą otwiera ją na 5 sekund,
  • czujnikiem wstrząsowym - po "delikatnym" trąceniu kosza ten otwiera się na 5 sekund,
  • przyciskiem - po naciśnięciu którego kosz otwiera się i pozostaje otwarty aż do ponownego naciśnięcia przycisku.


Jak wiadomo w polskiej kuchni kosz znajduje się zwykle w szafce pod zlewozmywakiem. Niestety do takiego umiejscowienia kosz ten zupełnie się nie sprawdził. W założeniach kosz miał sobie stać w szufladzie pod zlewozmywakiem i otwierać się po jej wysunięciu - reagując na ruch (wstrząs). Niestety aby zadziałał czujnik wstrząsowy kosz musiał dostać sporego kopniaka - na lekkie wstrząsy przy wysuwaniu szuflady nie reagował. Zatem klapa musiała być wyzwalana bezdotykowo ale to też było upierdliwe - 5 sekund to często za krótko aby coś wrzucić, zatem często śmieć lądował na pokrywie zamiast w koszu. Na dodatek po wsunięciu szuflady kosza czujnik reagował na zlewozmywak znajdujący się ponad nim i kosz pozostawał otwarty w zamkniętej szufladzie. Ponadto odniosłem wrażenie że szybko wyczerpują się baterie (2 x AA), a raczej kosz przestaje działać pomimo jeszcze znośnego napięcia...

Reasumując - nietrafiony zakup. Czy aby na pewno? Sam kosz pasował wizualnie i gabarytowo. Mechanizm otwierający klapę też działał szybko i pewnie. Jedynie sterownik był nieadekwatny do potrzeb. Postanowiłem to zmienić i wykonać nowy.

Założenia:
  • reagowanie na światło a nie ruch - w zamkniętej szufladzie jest ciemno,
  • klapa powinna otwierać się przy otwarciu szuflady i pozostawać otwarta do jej zamknięcia,
  • możliwe także zamknięcie lub otwarcie klapy przy użyciu przycisku na obudowie.
Płytka starego sterownika była dość prosta. Na górze posiadała przycisk ręcznego otwierania, czujnik zbliżeniowy, diodę LED (wskazującą tryb pracy), sterownik silnika w postaci układu SA8301 w obudowie SOP8 oraz niezidentyfikowany mikrokontroler w obudowie SOP16. Z drugiej strony płytki znajdowały się dwa gniazda przyłączeniowe (baterii i silnika), kondensator elektrolityczny oraz prymitywny przełącznik wstrząsowy.


Moja płytka miała mieć te same gabaryty oraz elementy umiejscowione w tych samych miejscach - tak aby mogła być zamontowana w miejscu starej (którą pozostawiłem nienaruszoną aby możliwy był powrót do oryginału). Nowa płytka drukowana została zaprojektowana w programie Eagle, wykonana metodą termotransferu i pocynowana bezprądowo. W miejscu diody LED umiejscowiony został fotorezystor, pełniący rolę czujnika światła. Ponieważ nie mogłem szybko zakupić sterownika SA8301 zastosowałem inny - dwukanałowy MX1508 (w obudowie SOP16) - kanały zostały połączone równolegle co powinno zwiększyć obciążalność prądową. Jako mikrokontroler zastosowałem stary, poczciwy ATtiny13A.

Fotorezystor FR pracuje w dzielniku z rezystorem R, który jest załączany tylko na czas pomiaru - co obniża znacznie zużycie prądu. Ponadto sam procesor pozostaje cały czas w uśpieniu (SLEEP_MODE_PWR_DOWN) wybudzany watchdogiem co ok. 0,25 sek. tylko na czas pomiaru lub przyciskiem (podłączonym pod pin PB1 - INT0). Program został napisany w języku C i skompilowany w darmowym środowisku AVR-GCC.


Początkowo planowałem wlutować się z programatorem tylko na czas programowania ale podczas montażu przeprowadziłem modyfikację i wmontowałem 6pinowe gniazdo programowania, co umożliwia szybką zmianę programu w razie potrzeby. Stąd na stronie wierzchniej jest kilka krosów i rezystor przewlekany zamiast smd. Gniazdo się przydało gdyż w trakcie testów poprawiłem jeszcze jedną upierdliwą cechę. Otóż zarówno w oryginale jak i w pierwszej wersji programu przycisk uruchamiał silnik klapy natychmiast po jego naciśnięciu, co powodowało przytrzaskiwanie palca przez klapę. Po modyfikacji programu klapa zaczyna ruch dopiero po zwolnieniu przycisku i odczekaniu chwilki na zabranie ręki.


Ostatecznie mogę uznać moją modyfikację za udaną i w pełni spełniającą oczekiwania. Mała rzecz a cieszy :-)


Na temat tej konstrukcji rozpocząłem wątek na forum DIY portalu elektroda.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz